|
Blog > Komentarze do wpisu
MITT ROMNEY - KONSERWATYWNY EKOLOG Z GŁOWĄ DO INTERESÓW
Jest bogaty, przystojny, ma na swoim koncie sukcesy w biznesie i polityce. Poglądy polityczne ma w sam raz dla elektoratu republikańskiego – sprzeciwia się przerywaniu ciąży i legalizacji związków homoseksualnych, ale za to jest za ułatwieniami imigracyjnymi i powszechnym systemem opieki zdrowotnej. Słowem, idealny kandydat republikańskiego środka, o którego wystawieniu marzy zapewne niejeden działacz partyjny. Jednak czy Amerykanie będą gotowina poparcie kogoś, kogo przodkowie praktykowali poligamię i kto nigdy się nie odciął od swoich mormońskich korzeni? Na razie jednak Mitt Romney, jako pierwszy tak poważny kandydat z tej grupy religijnej, radzi sobie całkiem nieźle. Można powiedzieć, że Romney walkę o prezydenturę ma we krwi – już jego ojciec,gubernator Michigan, starał się o republikańską nominację w 1968 roku. Początkowo Romney senior miał nawet całkiem wysokie poparcie, ale pogrzebał swoje szanse niefortunną wypowiedzią o praniu mózgu, któremu miał być poddany przez rządową propagandę w sprawie Wietnamu, co zostało uznane za słabość charakteru. Młody Romney początkowo jednak nie wykazywał ciągot politycznych, zdobywając wykształcenie prawnicze i parając się z powodzeniem konsultingiem. Jego zdolności do przyciągania pieniędzy zostały zauważone przez komitet organizacyjny zimowych igrzysk olimpijskich w kolebce mormonów – Salt Lake City, borykający się z kilkusetmilionowymi długami, co groziło samemu przeprowadzeniu imprezy. Jako nowy przewodniczący komitetu Romney doprowadził nie tylko do tego, że igrzyska się odbyły, ale też do wypracowania blisko 100 milionów dolarów zysku. ![]() Mitt Romney Olimpiada była dla Romneya przepustką do wkroczenia w świat wielkiej polityki. Szansa nadarzyła się w 2003 roku, w związku z wyborami gubernatorskimi w Massachusetts. Ówczesna republikańska gubernator nie radziła sobie dobrze na tym stanowisku, więc lokalni działacze zaczęli się rozglądać za innym kandydatem. Romney, opromieniony sukcesem igrzysk i rodzinną tradycją polityczną, był naturalnym kandydatem. Ostatecznie wyprzedził kandydatkę Demokratów o 5 punktów procentowych, w czym pomogło mu hojne finansowanie kampanii z własnych środków. Jako gubernator Romney był popularnym politykiem, choć niektóre jego decyzje większość wyborców republikańskich musiały wprawić w zdumienie. Dużą część swojej energii poświęcił na zlikwidowanie dziury budżetowej, co udało mu się osiągnąć kosztem podniesienia podatków i opłat oraz redukcji finansowania stanowych uczelni wyższych. Innym znaczącym posunięciem Romneya było wprowadzenie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na obszarze swojego stanu- idei w Ameryce uważanej za bardzo socjalistyczną. Poza tym na początku swojej kadencji wyrażał ostrożne poparcie dla związków partnerskich, jako alternatywy dla bardziej rewolucyjnego pomysłu małżeństw homoseksualnych, ale później z tego się wycofał. Z drugiej strony w 2005 roku poddał pod głosowanie projekt ustawy przywracającej w Massachusetts karę śmierci za najcięższe przestępstwa w rodzaju terroryzmu, czy wielokrotnych zabójstw, ale propozycja przepadła w głosowaniu. Romney nie kandydował na drugą kadencję, poświęcając dalsze rządy nad Bostonem i okolicami na rzecz ambitniejszego celu. Pierwsze rozważania na temat jego ewentualnych szans w wyborach prezydenckich miały miejsce już w 2004 roku. W lutym 2007 roku, zaraz po zakończeniu kadencji, oficjalnie ogłosił swój zamiar ubiegania się o republikańską nominację i jako pierwszy rozpoczął kampanię na szeroką skalę, z wykorzystaniem radia i telewizji, w czym bez wątpienia pomogła mu pokaźna suma zgromadzona na koncie bankowym. Do tej pory udało mu się zebrać na kampanię ponad 60 milionów dolarów (z czego 17 z własnych środków) – więcej niż jakiemukolwiek Republikaninowi w historii. W większości spraw ma poglądy konserwatywne, choć na ich tle wybija się jego troska o środowisko naturalne: popiera korzystanie z alternatywnych źródeł energii i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Z drugiej strony jest jednym z najgorętszych orędowników amerykańskiej obecności w Iraku i wysłania tam kolejnych żołnierzy, co obecnie nie jest postulatem mogącym porwać tłumy. 30 stycznia 2008: debata Republikanów w Bibliotece Reagana. W ocenie analityków niestosowny śmiech Romneya odebrał mu zwycięstwo w debacie; jej wynik pozostał nierozstrzygnięty. Przed rozpoczęciem się prawdziwej kampanii jako największą słabość Romneya wskazywano jego religię – mormoni, z uwagi na ich poligamiczne związki i inne osobliwe zwyczaje w rodzaju pośmiertnego chrztu czy dopisywania dalszego ciągu Biblii są poza swoim rodzimym Utah traktowani co najmniej jak dziwacy. Szczególne zaniepokojenie wzbudził fakt, że zgodnie z oficjalną doktryną Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich każdy jego członek jest winien bezwarunkowe posłuszeństwo przewodniczącemu Kościoła, oficjalnie uznawanemu za apostoła i proroka, co w przypadku zwycięstwa Romneya mogłoby zagrozić świeckiemu charakterowi państwa. Sam Romney odcina się jednak od tego rodzaju podejrzeń – m.in. przywołał postać Kennedyego, który jako katolik nie brał rozkazów od papieża. Oficjalne dystansowanie się od własnej religii i duże pieniądze wyłożone na promowanie własnej osoby przełożyły się na całkiem niezłe wyniki, jakie Romney zdobywał w kolejnych prawyborach. Wbrew wcześniejszym obawom, czy mormon może zdobyć zaufanie Amerykanów, były gubernator Massachusetts wygrał prawybory w Wyoming, Michigan i Nevadzie oraz zajął drugie miejsce w Iowa i New Hampshire. Pomimo zajęcia drugiego miejsca na strategicznej Florydzie nadal, obok Johna McCaina, jest głównym kandydatem w walce o republikańską nominację. Czas pokaże czy Ameryka jest gotowa na prezydenta wierzącego, że Jezus rozmawiał z Indianami. Maciej Józefowicz Podobne:
czwartek, 31 stycznia 2008, usa2008
TrackBack
|
O NASKontakt/Współpraca
Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska. Tłumacz z nami
|
| Blog: |
| USA 2008 |
Topics: |
| USA, Barack Obama, president |
| Powered By widgetmate.com | Sponsored By Digital Camera |