USA 2008 - wybory prezydenckie w Ameryce. Demokraci i Republikanie. Kandydaci: Barack Obama i John McCain. Informacje, analizy, newsy. Kampania, prawybory, wybory w Ameryce.
Blog > Komentarze do wpisu
TECHNOLOGIA POLITYCZNA 2008 - DEMOKRACI (II)

Już na rok przed pierwszymi prawyborami w stanie Iowa, Barack Obama uruchomił własny serwis społecznościowy – my.BarackObama. Jednym z jego architektów jest Chris Hughes, 24-letni współzałożyciel popularnego serwisu Facebook. Witryna Obamy to zestaw narzędzi umożliwiający komunikację oraz tworzenie grup użytkowników pochodzących z tego samego regionu, a także pracujących w tej samej branży.

Główny panel strony internetowej Baracka Obamy
Główny panel strony internetowej Baracka Obamy

Użytkownicy tego serwisu sami tworzą własną organizację w regionie, organizują rozmaite eventy i tak dalej. Zakładają blogi i wymieniają się wiadomościami. Oficjalna kampania Obamy rozprowadza jedynie know-how, udziela porad i ustala priorytety dotyczące danego regionu. Właśnie dzięki samoorganizacji i dystrybucji wiedzy Obama zwyciężał w stanach gdzie odbywały się sejmiki, nie zaś prawybory. Wolontariusze wspomagani są przez klasyczną organizację, zarządzaną centralnie, która zapewnie zaplecze instytucjonalne na większą skalę – wynajmuje biura, dostarcza bannerów i materiałów promocyjnych itd.

Serwis my.BarackObama uzupełniany jest przez rozliczne blogi, komentarze i posty, bazy danych oparte na silniku wiki, filmiki na You Tube – treść tworzoną przez użytkowników, bez nadzoru, bez kontroli centrali w Chicago. To właśnie jest największa siła tego pomysłu – internauci stali się kampanią, jej działem PR i HR. Stali się również finansowym zapleczem całego przedsięwzięcia. Jak przyznał sam Obama na słynnym już fundraiserze w San Francisco, gdzie padły także słowa o zgorzkniałych mieszkańcach Pensylwanii, udało się stworzyć alternatywny system finansowania, uniezależniający kandydata od wpływu lobbystów. W tym momencie liczba ofiarodawców zbliża się do 1,5 mln. Użytkowników serwisu myBarackObama jest już 800 tys.

Tymczasem Hilary Clinton reprezentuje dużo bardziej tradycyjne podejście do wykorzystywania internetu w kampanii wyborczej. Nie oznacza to oczywiście, że nie udało się jej na tym polu osiągnąć sukcesów.

Główny panel strony internetowej Hillary Clinton
Główny panel strony internetowej Hillary Clinton

Filozofia jest jednak nieco inna – jeśli w przypadku Obamy nacisk kładziony jest przede wszystkim na samoorganizację poprzez dostarczenia narzędzi i tworzenie niejako równoległej i równorzędnej kampanii, wspomaganej tylko przez centralnie zarządzany rdzeń, to Hillary stawia przede wszystkim na umożliwienie przyłączenia się do klasycznej, zarządzanej odgórnie organizacji. Serwis HillaryClinton.com jest uzupełniany przez mniejsze serwisy poświecone konkretnej tematyce – np. blog dostarczający zwolennikom Hillary konkretne informacje na bieżące tematy polityczne czy też baza danych linków do informacji w mediach o Hillary, najnowszych video itd. Bardzo ciekawym pomysłem jest serwis społecznościowy przeznaczony dla konkretnej grupy demograficznej – w tym przypadku matek.

Jak widać, stratedzy senator z Nowego Jorku postawili na agregację informacji oraz rozproszenie kampanii na kilka, współdziałających i wyspecjalizowanych serwisów. Na pewno jednak najważniejsze dla Hillary jest aspekt finansowy internetu – gdyby nie rekordowe 10 mln dolarów zebrane po zwycięstwie w Pensylwanii, jej kampania nie miałaby szans na nawiązanie równorzędnej walki z Obamą w Indianie i Północnej Karolinie. Jednak dopiero na przełomie stycznia/lutego sztab Clinton zaczął w znacznym stopniu wykorzystywać i promować internet jako źródło finansowania.

Kampania 2008 roku przejdzie do historii z wielu powodów. Wpływ internetu na jej przebieg jest nie do przecenienia. Ale nie można także zapomnieć, że całość napędzana jest nie przez technologiczne sztuczki, ale przez osobę kandydata.Nie każdy potrafi inspirować tak jak Obama czy Clinton. Bez silnej osobowości żadna nowinka technologiczna nie porwie milionów.

 

Michał Kolanko
autor Spin Room
 
 
Podobne:
sobota, 10 maja 2008, usa2008

Polecane wpisy

  • HISTORYCZNA INAUGURACJA - RELACJA Z WASZYNGTONU

    Pojechałam do Waszyngtonu, by na własne oczy zobaczyć inaugurację prezydenta Obamy. Było to najbardziej niezwykłe wydarzenie w moim życiu, porównywalne jedynie

  • BIEŻĄCE PROBLEMY OBAMY

    Pośród wielu decyzji, jakie zdążył podjąć już Barack Obama była m.in . autoryzacja nalotów bezzałogowych Predatorów na cele Talibów po pakistańskiej stronie gra

  • DLACZEGO OBAMA WYCOFA WOJSKA Z IRAKU? - część II

    Powie ktoś - no dobrze - ograniczono ofiary cywilne, ofiary wojskowe, spada ilość ataków na wojska koalicji i infrastrukturę rządową, ale przecież największym z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

O NAS

Kontakt/Współpraca


Creative Commons License
Teksty są dostępne
na licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa 2.5 Polska
.

Tłumacz z nami
WE the Media (2004) -
słynny manifest dziennikarstwa obywatelskiego Dana Gillmora.
Maciej Lewandowski






Powered By
widgetmate.com
Sponsored By
Digital Camera