USA 2008 - wybory prezydenckie w Ameryce. Demokraci i Republikanie. Kandydaci: Barack Obama i John McCain. Informacje, analizy, newsy. Kampania, prawybory, wybory w Ameryce.
środa, 31 grudnia 2008
SPEŁNIONE POSTANOWIENIE NOWOROCZNE OBAMY
Kto jeszcze pamięta jak rok temu wyglądał polityczny krajobraz w Stanach? Hillary Clinton miała bez trudu zyskać demokratyczną nominację i wygrać wybory prezydenckie. Pierwszym etapem marszu po zwycięstwo miała być wygrana w prawyborach w Iowa, 3 stycznia 2008. Te jednak niespodziewanie wygrał senator z Illinois (a po stronie republikańskiej niespodziankę zrobił Mike Huckabee). The Christian Science Monitor twierdzi, że to właśnie niespodziewane zwroty akcji uczyniły rok 2008 epokowym. Oto fragment debaty sześciorga demokratycznych kandydatów w Iowa Public Television z 13 grudnia 2007 roku.
 
 
Kandydaci opowiadają o swoich postanowieniach noworocznych. Chcę być lepszym ojcem i lepszym mężem (...), chcę nieustannie przypominać sobie o tym, by nie onieśmielała mnie obawa przez przegraną, po to bym mógł dokonać prawdziwej zmiany w życiu Amerykanów. Jak widać Obama nie dał się onieśmielić.
 
 
Anna Dryjańska
 
 
PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

poniedziałek, 29 grudnia 2008
STREFA GAZY W OGNIU - MILCZENIE BUSHA I OBAMY
Już ponad 300 osób zginęło w wyniku trwających od soboty izraelskich nalotów na Strefę Gazy. Administracja Busha obwinia Hamas o zaostrzenie konfliktu. Obama milczy. Przez świat arabski przetaczają się gorące protesty. Niewykluczone, że Izrael niedługo rozpocznie atak drogą lądową.
 
O takiej możliwości świadczy mobilizacja rezerwistów i rozmieszczenie jednostek opancerzonych w pobliżu granicy. Władze izraelskie oświadczyły w poniedziałek, że ich celem jest obalenie reżimu Hamasu. Będziemy sprzyjać dowolnemu innemu rządowi, który zajmie miejsce Hamasu - powiedział wicepremier Izraela. 
 
Rzecznik Białego Domu, Gordon Johndroe, zapewnił, że przebywający w Teksasie prezydent Bush jest w kontakcie z władzami państw regionu. Stany Zjednoczone rozumieją, że Izrael musiał podjąć działania obronne - odpowiedział rzecznik zapytany o to, czy izraelskie naloty w odopowiedzi na ataki rakietowe Hamasu są usprawiedliwione. Prezydent Bush nie będzie się wypowiadał w najbliższych godzinach na ten temat. Milczy również Barack Obama. Jego główny doradca, David Axelrod, powiedział w telewizji NBC, że w Ameryce jest tylko jeden prezydent na raz i to on wypowiada się w imieniu Stanów Zjednoczonych. Obama jest informowany przez administrację Busha o rozwoju sytuacji.
 
The bodies of five Palestinian siblings at a hospital morgue [AFP/Mohammed Abed]
Ciała pięciorga palestyńskich dzieci w szpitalnej kostnicy.
Rodzeństwo zginęło w wyniku izraelskich nalotów na Strefę Gazy.
[AFP/Mohammed Abed; więcej zdjęć]
 
New York Times przypomina, że podczas czerwcowej wizyty w Jerozolimie Obama opowiedział się zdecydowanie po stronie izraelskiej. David Axelrod powiedział CBS, że Obama dostrzega specjalną relację pomiędzy USA i Izraelem, ale zamierza zarówno ze stroną izraelską jak i palestyńską dążyć do ustanowienia pokoju. AFP przytacza słowa przyszłej sekretarz stanu, Hillary Clinton, która w czerwcu powiedziała, że Teraz i na zawsze, Stany Zjednoczone stoją po stronie Izraela
 
Nie jest jednak jasne, czy Obama będzie tak silnym sprzymierzeńcem Izraela jak Bush - twierdzi Deb Riechmann z Associated Press. Powołuje się na słowa Jona Altermana, szefa Programu Bliskowschodniego w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie. Myślę, że Obama będzie wspierał Izrael, ale nieco mniej bezwarunkowo. Wyjdzie z założenia, że Izrael jest naszym sprzymierzeńcem, ale musimy spojrzeć na to z nowej perspektywy. Alterman stwierdził również, że władze izraelskie mogły rozpocząć naloty właśnie teraz ze względu na kalendarz polityczny Izraela i USA. W Izraelu 10 lutego odbywają się wybory, więc umiarkowani politycy mają okazję zaprezentować swoje twarde stanowisko wobec Hamasu. Z kolei za prezydenta Busha reakcja USA na zaostrzenie konfliktu była pewna, a więc łatwa do przewidzenia. Trudno o taką pewność w przypadku Obamy.
 
 
Anna Dryjańska
 
 
 
PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

niedziela, 28 grudnia 2008
LUDZIE JESZCZE PODZIĘKUJĄ BUSHOWI
Condoleezza Rice i Laura Bush udzieliły w niedzielę wywiadów w których bronią działań prezydenta George'a W. Busha. Bush już za niespełna miesiąc zostanie zastąpiony na najwyższym stanowisku przez Baracka Obamę. Tymczasem mnożą się krytyczne oceny jego prezydentury. Niektórzy historycy twierdzą nawet, że Bush jest jednym z najgorszych prezydentów.
 
To nie są dobrzy historycy - skomentowała sekretarz stanu. Dobrzy historycy nadal piszą książki o Waszyngtonie czy Trumanie. Pytana o niskie poparcie dla Busha w kraju i poza nim, a także o zły wizerunek Stanów Zjednoczonych w świecie Rice odpowiedziała: Przykro mi, ale to nie jest konkurs popularności. Administracja ma zajmować się podejmowaniem decyzji dobrych dla amerykańskich interesów i wartości, korzystnych długoterminowo - nie dla dzisiejszych nagłówków prasowych, lecz dla osądu historii.
 
Condoleezza Rice, George W. Bush, Laura Bush
od lewej: Condoleezza Rice, George W. Bush, Laura Bush  
 
Pytana o to, jak ocenia swoją ośmioletnią pracę w administracji odpowiedziała: nie ma większego zaszczytu niż służenie temu krajowi. Nie ma też większego wyzwania. W przyszłym roku Rice zamierza wrócić do Instytutu Hoovera na Uniwersytecie Stanfordzkim i napisać dwie książki: o polityce zagranicznej i o swoich rodzicach.
 
Laura Bush jako dokonania swojego męża wymieniła uwolnienie Afgańczyków i Irakijczyków od opresywnych rządów, zapewnienie bezpieńczeństwa narodowi amerykańskiemu po atakach 11 września 2001 roku oraz walkę z AIDS i malarią w Afryce. Rice dodała do tej listy działalność Busha na Bliskim Wschodzie. Pierwsza Dama wróciła także do incydentu z połowy grudnia, podczas konferencji prasowej w Bagdadzie. 28-letni iracki dziennikarz, Muntadar al-Zaidi rzucił w amerykańskiego prezydenta butem. Prezydent Bush z godnym podziwu refleksem uchylił się i nic mu się nie stało, a dziennikarz został osadzony w areszcie. Dziennikarz powiedział, że zrobił to w imieniu irackich wdów i sierot.
 
Incydent obuwniczy podczas konferencji prasowej w Bagdadzie
 
Laura Bush stwierdziła, że choć jej mąż zbył zdarzenie śmiechem, to jej wcale nie było do śmiechu, a atak powinien być traktowany jako napaść. Proces dziennikarza oskarżonego o agresję wobec głowy zagranicznego państwa rozpocznie się 31 grudnia. Jeśli kwalifikacja prawna czynu się nie zmieni, Muntadar al-Zaidi może spędzić od 5 do 15 lat w więzieniu. Tymczasem, wbrew słowom prezydenckiej małżonki, incydent budzi wesołość na całym świecie - nagranie z konferencji zamieszczone na You Tube w ciągu dwóch tygodni zostało wyświetlone ponad 2 miliony razy, a dziennikarz ma już swoją grupę na Facebooku. Grupa zatytułowana Facet który rzucił butem w Busha zrzesza obecnie blisko 136 tysięcy fanów dziennikarza. Na skandalu krocie zarabia już turecka firma obuwnicza, która zidentyfikowała rzucony w prezydenta Busha but jako swój produkt. Podobno z całego świata posypały się zamówienia na ten model.
 
 
Anna Dryjańska
 
 
Na podstawie:
  • CNN - Rice: People will soon thank Bush for what he's done 
  • Yahoo! News - Mrs. Bush, Rice: Bush presidency not a failure
  • BBC News - Iraq shoe-thrower set for trial 
  • Facebook - Guy Who Threw His Shoe at Bush


PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

sobota, 27 grudnia 2008
REPUBLIKAŃSKI ZGRZYT

W Partii Republikańskiej zawrzało. Przyczyną zamieszania jest płyta CD zawierająca utwór Barack the Magic Negro (Barack magiczny czarnuch). Krążek zatytułowany We Hate the USA został wysłany do członków Republikańskiego Komitetu Narodowego przez Chipa Saltsmana. Saltsman startuje w styczniowych wyborach na przewodniczącego Komitetu, a płyta jest jego materiałem wyborczym. Czterdziestoletni polityk, szef kampanii wyborczej Mike'a Huckabee'ego, jest popierany w walce o fotel przewodniczącego właśnie przez Huckabee'ego oraz Billa Frista. Saltsman opatrzył CD następującą dedykacją: Nie mogę się już doczekać naszej wspólnej pracy w Nowym Roku. Życzę miłych chwil przy słuchaniu załączonej płyty mojego przyjaciela, Paula Shanklina z Rush Limbaugh show.

Barack the Magic Negro (oryginalny dźwięk,
obraz autorstwa jestersdomain, użytkownika You Tube)

Obecny przewodniczący Komitetu Narodowego, Mike Duncan, odciął się od poczynań kandydata. Tegoroczne wybory prezydenckie były dzwonkiem alaromowym dla Republikanów, sygnałem byśmy zachęcili więcej ludzi do naszej partii. Jestem zszokowany i zniesmaczony tym, że ktokolwiek mógłby uważać to za właściwe, jako że w oczywisty sposób nie prowadzi nas to we właściwym kierunku - napisał Mike Duncan w oświadczeniu.

Płyta rozpowszechniana przez Saltsmana zawiera 41 utworów autorstwa konserwatywnego satyryka Paula Shanklina. Oprócz Barack the Magic Negro znajdują się na niej między innymi takie kawałki jak John Edwards’ Poverty Tour, Wright place, wrong pastor, Love Client #9, oraz Ivory and Ebony.

Wzbudzający kontrowersje utwór ma już niemal dwa lata. Tytuł  piosenki został  zapożyczony z  artykułu Davida Ehrensteina, który ukazał się w Los Angeles Times w marcu 2007 roku. Autor postawił w nim tezę, że na Obamę będą głosować biali mający poczucie winy za wszystkie krzywdy, które w Ameryce wyrządzono czarnym. Saltsman twierdzi, że oczywistym jest, że piosenka jest niczym innym tylko satyrą na publikację Los Angeles Times. Z kolei Rush Limbaugh następująco uzasadniał użycie słowa negro (czarnuch) w tytule: Należy pamiętać, że w tym programie wykazujemy absurdy za pomocą innych absurdów.

 

Anna Dryjańska

 

Przeczytaj także:

 

PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

piątek, 26 grudnia 2008
POLITYCZNA PIOSENKA ŚWIĄTECZNA

Źródłem inspiracji dla Barely Political była piosenka Nata Kinga Cole'a, The Christmas Song:

 

W wersji politycznej występują wszyscy główni uczestnicy kampanii prezydenckiej: Barack Obama, Hillary i Bill Clinton, John McCain, Sarah Palin, George Bush, Rudy Giuliani.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5

O NAS

Kontakt/Współpraca


Creative Commons License
Teksty są dostępne
na licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa 2.5 Polska
.

Tłumacz z nami
WE the Media (2004) -
słynny manifest dziennikarstwa obywatelskiego Dana Gillmora.
Maciej Lewandowski






Powered By
widgetmate.com
Sponsored By
Digital Camera