USA 2008 - wybory prezydenckie w Ameryce. Demokraci i Republikanie. Kandydaci: Barack Obama i John McCain. Informacje, analizy, newsy. Kampania, prawybory, wybory w Ameryce.
wtorek, 02 grudnia 2008
SONDAŻE Z DYSTANSU (II)

Sondaże stanowe
 
W Kolegium Elektorskim Obama wygrał w stosunku 365-173. Do tego zwycięstwa przyczyniły się sukcesy w kilku rejonach USA.
 
 Zachód/Zachodnie Wybrzeże

 
W Kolorado, Nowym Meksyku i Navadzie Demokrata odniósł zdecydowane zwycięstwa, głównie ze względu na głosy Latynosów. Łącznie stany te dały 19 głosów elektorskich. Gdyby nie fakt, że McCain pochodził z Arizony gdzie od lat wygrywał wybory do Senatu, ten stan także ze względu na duża populację Latynosów byłby polem bitwy, i prawdopodobnie będzie kluczowy w przyszłości (Arizona to 10 głosów elektorskich). Sondaże w tych stanach okazały się raczej wiarygodne, w Nowym Meksyku Obama był wręcz niedoszacowany – wygrał 15%, gdy sondaże pokazywały maksimum 11%.  W Navadzie sytuacja była podobna – oficjalny rezultat to wygrana Obamy różnicą 11% gdy sondaże pokazywał ok. 5-7% przewagi. W Kolorado sondaże pokazywał 7-8% przewagi Obamy i taki też był rezultat. Wszystkie te 3 stany to miejsca zwycięstw Busha w 2004 roku.
 
Na Zachodnim Wybrzeżu (Oregon, Washington, Kalifornia) nie było mowy o niespodziance – Obama wygrał te stany z miażdżącą przewagą.
 
Pas Rdzy (Rust Belt)/Środkowy Zachód (Midwest)
 
Jedną z największych niespodzianek tych wyborów jest zwycięstwo Obamy w stanie Indiana. Goerge Bush wygrał w tym stanie 19% różnicą, tymczasem Demokracie udało się tym razem wygrać ten stan, co prawda tylko 1% ale jednak. Jest to pierwsza taka sytuacja od 44 lat. Sondaże wskazywały albo remis, albo nieznaczną przewagę McCaina.  Zadecydowała najpewniej przewaga organizacyjna i bliskość Chicago. Podobnie rzecz miała się w stanie Iowa – tam Obama wygrał w pierwszych prawyborach 3 stycznia tego roku, co zapoczątkowało jego marsz ku prezydenturze. Gore w 2000 roku wygrał w Iowa, co nie udało się Kerry’emu w 2004 roku.
 
Pensylwania to stan z którym McCain wiązał największe nadzieje, jeśli chodzi o próbę zdobycia stanu wygranego przez Kerry’ego. Jednak Demokraci posiadają tam o 600 tys. więcej zarejestrowanych wyborców, co sprawiło że wygrana McCaina nie była w rzeczywistości możliwa. Ofensywa McCaina w tym rejonie była więc raczej podyktowana wymogami medialnymi niż rzeczywistą szansą na zwycięstwo.  Inaczej było w Ohio – tam sondaże do ostatniego dnia pokazywały niską przewagę Obamy albo remis. Jednak i tutaj McCainowi nie udało się osiągnąć sukcesu. Tutaj również miał się zamanifestować efekt Bradleya, tymczasem sondaże pokazywały dokładnie takie poparcie Obamy jakie uzyskał on w rzeczywistości albo nawet nieznacznie lepsze (10% vs. 7% prognozowanej różnicy). W stanach Pasa Rdzy kluczowa była ekonomia, i to właśnie ekonomia mogła przekonać do Obamy wyborców którzy mieli do niego zastrzeżenia pod względem kulturowym.

Barack Obama
Barack Obama

 
Nowe Południe
 
Zwycięstwo Obamy w dwóch stanach należących niegdyś do Konfederacji – Wirginii i Północnej Karolinie było spowodowane zmianami demograficznymi, które nastąpiły w tym rejonie. Populacja tych stanów stała się dużo młodsza i dużo bardziej zróżnicowana etnicznie. Odnalezienie przez sztab Obamy skupisk ludzi którzy przyjechali do Północnej Karoliny z innych rejonów kraju oraz doskonała mobilizacja wyborców w zurbanizowanej Północnej Wirginii przyczyniły się do historycznego sukcesu. Sondaże były wiarygodne w przypadku obu tych stanów.
 

Floryda
 
Floryda to kwintesencja tzw. stanu bitewnego (battleground state). Tym razem o zwycięstwie Obamy zadecydował przede wszystkim kilkutygodniowy okres wczesnego głosowania. Jak się ocenia, około 1/3 mieszkańców Florydy oddała swój głos przed 4 listopada. Ten czas został przez lokalny sztab Obamy wykorzystany do maksimum w zakresie  mobilizacji własnego elektoratu.

 
Podsumowanie
 
Zwycięstwo Obamy to rezultat dobrej strategii oraz i świetnej organizacji terenowej. Sztab prezydenta-elekta prawidłowo zidentyfikował i zmobilizował najważniejsze grupy demograficzne w konkretnych stanach, budując bardzo szeroką koalicję od Zachodu do Nowego Południa i Pasa Rdzy oraz Florydy. McCain od początku stał na przegranej pozycji, ze względu na niechęć Latynosów do Republikanów, ale mimo wszystko szereg taktycznych i strategicznych decyzji jego sztabu budziło zdziwienie. Republikanin nie był w stanie także zaprezentować wystarczająco atrakcyjnego - alternatywnego dla propozycji Obamy - programu ekonomicznego. Wybór Sary Palin nie miał dużego wpływu na żadną z kluczowych grup ludności. Partia Republikańska stała się w istocie partią regionalną, partią głębokiego Południa. Bez dużych zmian nie będzie w stanie zbudować w przyszłości koalicji demograficznych rokujących nadzieje na zwycięstwo w istotnych pod względem głosów elektoralnych stanach.
 
 
Michał Kolanko
autor Spin Room - blogu o relacjach między mediami, polityką i technologią
 
Przeczytaj także:

 

PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

poniedziałek, 01 grudnia 2008
SONDAŻE Z DYSTANSU (I)

Sondaże krajowe

W czasie kampanii prezydenckiej, a szczególnie w jej fazie finałowej, większość komentatorów i blogerów miała obsesję na punkcie tzw. trackingowych sondaży ogólnokrajowych. Sondaże tego typu przeprowadzane są codziennie, a ich rezultat to zwykle średnia wyników z trzech ostatnich dni. Najmniejszy nawet spadek poparcia czy wzrost poparcia dla jednego z kandydatów był natychmiast (nad)interpretowany, a same sondaże traktowano jako absolutnie najważniejszy i najlepszy prognostyk wyników. W miarę upływu czasu, przybywało firm przeprowadzających tego typu sondaże. Na początku listopada codziennie można było zapoznać się z wynikami ośmiu sondaży trackingowych, a ponieważ przeprowadzano je wedle różnej metodologii, to niemal codziennie zwolennicy obu stron mogli się czymś cieszyć.

Ja jednak obserwowałem tylko dwa sondaże trackingowe: Gallupa i Rasmussena. Okazało się to dosyć rozsądną strategią, bo to właśnie Rasmussen przewidział najlepiej wynik wyborów (Obama 52.5,  McCain 46.2). Ostatni sondaż trackingowy tej firmy pokazał ten właśnie rezultat.

Gorzej poradził sobie Gallup, ostatni sondaż tej pracowni pokazuje 11% przewagę Obamy. W rzeczywistości wynosiła ona 6 procent, co przy 52 procentach poparcia dało Obamie wynik lepszy od Clintona w 92 i 96.

 

Analiza exit polls

Dużo ciekawsze od zastanawiania się która pracownia sondażowa pokazała lepszy rezultat jest spojrzenia na wynik exit polls  w 2008 roku.

Jeden procent
1% - taką różnicą Obama wygrał z McCainem głosy mężczyzn
 

Kilka najważniejszych obserwacji:

  • Obama wygrał wśród mężczyzn różnicą 1% co przełamuje długoletnią tradycję  - Republikanie od 1980 roku wygrywali w tej grupie demograficznej (poza wyborami w 1992 roku, gdy jednak wyścig o prezydenturę odbył się między trzema kandydatami, nie dwoma, w 1996 przy bardziej tradycyjnej kampanii Dole wygrał z Clintonem wśród mężczyzn, w 2004 przewaga Busha w tej grupie wynosiła 11%)
  • Obamę poparło 95% Afroamerykanów, co jest o 7% lepszym w porównaniu do Kerry’ego
  • Obamę poparło 67% Latynosów, wynik o 11% lepszy niż rezultat Kerry’ego w 2004 r. Kompozycja amerykańskiego społeczeństwa i obecne ruchy demograficzne pokazują, że jeśli Demokraci utrzymają wyniki wśród tych dwóch grup na tym albo na zbliżonym poziomie to będą praktycznie zawsze wygrywać prezydenturę. Republikanie muszą znaleźć sposób na odzyskanie poparcia wśród Latynosów, jeśli chcą myśleć o powrocie do władzy.
  • Wyborcy którzy głosowali po raz pierwszy, poparli Obamę w stosunku 69-30. To świadczy o sukcesie wielomiesięcznych programów rejestracji nowych wyborców, które były prowadzone przez Obamę w kluczowych stanach. Programy te nie były bardzo medialne, ale w dużym stopniu przyczyniły się do zwycięstwa senatora z Illinois, podobnie jak mobilizacja ludzi młodych.
 
 
Michał Kolanko
autor Spin Room - blogu o relacjach między mediami, polityką i technologią
 
Jutro zapraszamy na drugą część tekstu.
 
 
PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

środa, 05 listopada 2008
OSTATNIE SONDAŻE

Finałowe sondaże trackingowe Gallupa i Rasmussena pokazują dużą przewagę Obamy – w zasadzie od kilku tygodni sytuacja jest stabilna. Przewidywany przez niektórych Republikanów wzrost poparcia dla McCaina na kilka dni przed wyborami nie został zaobserwowany na poziomie krajowym.

Już za kilka minut na http://usa2008.blox.pl początek relacji LIVE z amerykańskich wyborów prezydenckich.

Gallup

RV (Zarejstrowani Wyborcy) : Obama 53 McCain 40 O+13

LV 1 (Prawdopodobni Wyborcy, model tradycyjny) : Obama 53 McCain 42 O+11

LV 2 (Prawdopodobni Wyborcy, model rozszerzony): Obama 53 McCain 42  O+11

Warto zauważyć, że model tradycyjny i rozszerzony są ze sobą zbieżne w tym momencie.

Rasmussen

LV Obama 52 McCain 46 O+6

Spodziewam się że takie będą wyniki wyborów na poziomie kraju.

Na poziomie stanowym da się zauważyć lekki wzrost poparci dla McCaina, przy niezmiennym poparciu dla Obamy. Jak zauważył Steve Lombardo z pollster.com, McCain w tym tempie dogoniłby Obamę za ok. dwóch tygodni. Wciąż jednak w kluczowych stanach – Pensylwanii, Kolorado i Wirginii poparcie dla Obamy wynosi. ok 51%. Penysylwania – jedyny stan wygrany przez Kerry’ego w 2004 w którym McCain prowadził agresywną kampanię jest jednocześnie stanem w którym Demokraci zwyciężają od dekad w wyborach lokalnych, co daje im przewagę organizacyjną, tzw. maszyna gubernatora Rendella i burmistrza Filadelfii Nuttera powinna zapewnić wysoką frekwencją, dodatkowo Demokraci zarejestrowali w tym stanie 600,000 nowych wyborców w czasie prawyborów, a Obama ma tam od kwietnia silne struktury lokalne. To wszystko powoduje że szanse McCaina w tym stanie są nikłe.

Wynik wyborów w tradycyjnych battlegrounds – w stanach Ohio i Floryda zależy przede wszystkim od frekwencji, warto zwrócić uwagę że w obu tych stanach oddano rekordową liczbę głosów w czasie early voting. McCain ma większe szanse na Florydzie, ze względu na stosunkowo silne pozycję tamtejszej Partii Republikańskiej co przekłada się na rozmiar i siłę struktur lokalnych.

W zachodnich stanach tj. w Kolorado, Nowym Meksyku i Nevadzie szanse McCaina są małe ze względu na jego niskie notowania wśród Latynosów. Dodatkowo w Kolorado ¾ uprawnionych do głosowania już zagłosowało.

 
Michał Kolanko
autor Spin Room - blogu o relacjach między mediami, polityką i technologią

  

piątek, 31 października 2008
SONDAŻE: BEZSKUTECZNE ATAKI MCCAINA, PRZEWAGA OBAMY
Sondaże ogólnokrajowe

Na 4 dni przed wyborami prezydenckimi w USA wyścig między Barackiem Obamą a Johnem Mcainem wciąż jest stabilny, zarówno na poziomie ogólnokrajowym jak i stanowym. Wydaje się, że ataki McCaina, zwłaszcza te ekonomiczne, tj. oskarżanie Obamy o socjalistyczne i redystrybucyjne zapędynie przynoszą efektów. Warto zauważyć że ta linia ataku pojawiła się bezpośrednio po finalnej debacie prezydenckiej, czyli po 15 października.

I tak w najbardziej wiarygodnym sondażu trackingowym pokazującym poparcie wśród Likely Voters (LV czyli tych, którzy prawdopodobnie zagłosują) czyli sondażu Rasmussena Obama prowadzi różnicą 5 procent.

Rasmussen : Obama 51% McCain 46%

W sondażu Gallupa wśród Registered Voters (RV, zarejestrowanych wyborców) Obama prowadzi dziś różnicą 8 procent, a w modelach tradycyjnym i rozszerzonym Prawdopodobnych Wyborców prowadzi odpowiednio różnicą 5 i 7 procent.

Sondaż Gallupa - model rozszerzony

Gallup (RV): Obama 50%, McCain 42%

Gallup (LV 1) Obama 50%, McCain 45%

Gallup (LV 2) Obama 51%, McCain 44%

 

Sondaże stanowe

Sztab McCaina koncentruje swoje wysiłki na Pensylwanii – tradycyjnie niebieskim stanie, tutaj Republikański ticket ma najwięcej wieców, tutaj McCain wydaje najwięcej pieniędzy na reklamy TV. Te wysiłki nie przynoszą na razie rezultatu – Obama regularnie uzyskuje dwucyfrową przewagę, rzędu 10-13 procent.

Lepiej dla McCaina przedstawia się sytuacja w dwóch tradycyjnych battelground states – w Ohio  i na Florydzie, gdzie przegrywa z Obamą średnio pięcioma procentami. Trudno powiedzieć w którym stanie jest bliższy pokonania kandydata Demokratów.

 

Barack Obama i John McCain
Barack Obama i John McCain

Przy przeglądaniu wyników sondaży z poszczególnych stanów warto zauważyć, że gdy Obama przekracza 50% oznacza to, że nawet (hipotetycznie) przydzielając McCainowi wyborców niezdecydowanych w stosunku 70-30% nie można mieć gwarancji, iż Republikanin wygra w konkretnym stanie. Gdy doda się głosy elektorskie Obamy ze stanów w których jego poparcie przekracza 50% wedle najnowszych sondaży, to na ten moment wygrywa on wybory w stosunku 330-208 EV (Electoral Votes). Liczba wyborców niezdecydowanych wynosi teraz średnio 3%, należy mieć też na uwadze że ok. 20% osób z tej grupy nie zagłosuje wcale.

 
Michał Kolanko
autor Spin Room - blogu o relacjach między mediami, polityką i technologią
 
 
 
PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

poniedziałek, 20 października 2008
SONDAŻE PO OSTATNIEJ DEBACIE

Przegląd sondaży 19.10

Sondaże ogólnokrajowe:

Dzisiejsze sondaże w pełni oddają wyniki środowej debaty między Obamą a McCainem. Można już powiedzieć, że miała ona minimalny wpływ na preferencje wyborców.

Sondaż Gallupa:

 Obama 52 McCain 42 O+10 (przed debatą Obama 50 McCain 43 O +7)

Jest to sondaż przeprowadzany wśród zarejestrowanych wyborców (RV). W modelach Gallupa tzw. Prawdopodobnych Wyborców (LV) przewaga Obamy topnieje do 3 procent w modelu klasycznym i 7 procent w modelu rozszerzonym. Różnica między modelami polega na tym, iż model klasyczny oddaje kompozycje elektoratu z 2004 roku, natomiast rozszerzony pokazuje prawdopodobną kompozycję głosujących w 2008 roku, biorąc pod uwagę entuzjazm ludzi młodych, zwiększoną ilość Latynosów i Afroamerykanów i inne czynniki.  

Sondaż Rasmussena:

Obama 51 McCain 46 O+5 (przed debatą Obama 50% McCain 45% O+5 )

Badanie to prowadzone jest wśród Prawdopodobnych Wyborców (LV) i pokazuje strukturalną stabilizację wyścigu, przy 5/6 procentowej różnicy między kandydatami. Uważa się, że model Rasmussena jest najlepszy ze wszystkich trackerów jeśli chodzi o budowanie próbki LV.

Sondaże stanowe:

W ostatnich dniach pojawiło się kilka ciekawych sondaży mierzących poparcie w konkretnych stanach.

Interesujące wieści napływają z Północnej Karoliny. W badaniu przeprowadzonym przez pracownię Research 2000 senator z Ilinois prowadzi dwoma punktami procentowymi, co tylko potwierdza iż stan ten – w którym Demokrata nie wygrał od 1976 r. – jest polem zaciekłej bitwy o zwycięstwo w obecnych wyborach.  Co ciekawe, w badaniu tej samej pracowni opublikowanym 11 września McCain prowadził 17 procentami. Warto zauważyć, że w Północnej Karolinie można już oddawać głosy, i jak do tej pory 62% głosujących  to Demokraci. Szacuje się że dziennie głosuje ok. 100 tys. osób, co stanowi rekordową liczbę w porównaniu z 2004 r.  Taka mobilizacja wiele mówi o sprawności organizacyjnej lokalnego sztabu Obamy.

Tymczasem na Florydzie  – wedle najnowszego sondażu uznanej pracowni SurveyUSA (SUSA) – to McCain prowadzi 2 punktami procentowymi. Stoi to w sprzeczności z innymi sondażami publikowanymi w ostatnich tygodniach, które pokazują przewagę Obamy wahającą się między 3 a 8 procentami. Czas pokaże czy sondaż SUSA jest początkiem nowego trendu wznoszącego dla kandydata Republikanów.  Floryda jest stanem absolutnie kluczowym dla senatora z Arizony. Okres wczesnego głosowania zaczyna się w „Sunshine state” w poniedziałek 20 października.

Michał Kolanko
autor Spin Room
 

 

PolitykaGlobalna.pl - portal o polityce międzynarodowej

Zapraszamy do nowego serwisu o polityce międzynarodowej - PolitykaGlobalna.pl

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

O NAS

Kontakt/Współpraca


Creative Commons License
Teksty są dostępne
na licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa 2.5 Polska
.

Tłumacz z nami
WE the Media (2004) -
słynny manifest dziennikarstwa obywatelskiego Dana Gillmora.
Maciej Lewandowski






Powered By
widgetmate.com
Sponsored By
Digital Camera